środa, 6 lipca 2016

Od Soray'i CD Ambros

Tak! Wreszcie, po odbyciu całego szkolenia oficjalnie zostałam uznana za szpiega. Niedługo po tym wydarzeniu otrzymałam za zadanie patrol naszych granic oraz zbadanie stanu rzeczy w Lwiej Ziemi. Miałam się oczywiście nie ujawniać, ale to przecież pewne. Taka była pierwotna wersja tego zadania, bo z czasem uległa ona zmianie. Miałam się wbić w szeregi naszych wrogów i informować o wszelkich zmianach członków mojego stada. Szczerze mówiąc nie byłam zachwycona tą wersją. Przebywać w kręgu ciągle radosnych, śmiejących się z byle czego lwów? To nie dla mnie... Ale musiałam wykonać zadanie. Szczególnie, że jest to moja pierwsza misja. Nie chciałabym zawieść. Choć nie podobało mi się zachowanie przede wszystkim moich rodziców, którzy chcieli za wszelką cenę mieć kontrolę nad moim życiem, to jednak tutaj była właśnie moja rodzina. Z drugiej strony dzięki tej misji mogłabym choć trochę nacieszyć się upragnioną wolnością...Znajdowałam się na sawannie, ukryta pośród wysokiej, suchej trawy i obserwowałam w skupieniu jak duże koty wygrzewały się w słońcu, a nieco dalej, część z nich polowała na karibu. A raczej dopiero co przygotowywały się do polowania. Ustały w strategicznych miejscach okrążając pasące się stadko i czekały na odpowiedni moment by zaatakować. Sama czułam ich podniecenie łowami, choć nie brałam w nich udziału, a żaden z wrogich mi lwów nie wiedział o mojej obecności na ich terenach. A przynajmniej tak sądziłam. Szkoda tylko, że okazało się to nie prawdą. Już po chwili zaskoczona leżałam przygwożdżona do spękanej ziemi, a nade mną stał lew o jasno brązowej sierści i ciemniejszej grzywie. Przyglądał mi się badawczym spojrzeniem jasnych ślepi. Zaklęłam w myślach. Mam przerąbane. Co to ja miałam zrobić? Ahh tak, wykupić się jakoś do ich stada...
< Ambros? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz