niedziela, 3 lipca 2016

Od Kastiel'a cd Tartii

Spojrzałem na samicę. Nie miałem we krwi mordowanie bez przyczyny jak mój brat. Ale tez nie mogłem zanieść jej do swojej jaskini , matka by pewnie nie zniosła myśli że przyprowadziłem kogoś z Lwiej Ziemi i nie zabiłem . Wzdychnąłem ciężko i wsadziłem lwice na grzbiet . Przeszedłem przez granicę i skierowałem się do pobliskiej jaskini na Lwiej Ziemi . Na szczęście była niedaleko granicy.
Położyłem samicę w jaskini .
- Tu będziesz bezpieczne
Wyszedłem z jaskini i szybkim krokiem podążałem do granicy. Na szczęście zdążyłem nim ktoś mnie zauważył.
-Kastiel coś ty zrobił... - wróciłem na Złą Ziemię .
Gdy zauważył mnie mój brat podszedł.
- i jak zabiłeś ją  ?- mruknął z uśmieszkiem
Spojrzałem na niego srogo .
- przeciez cię znam nie skrzywdziłbyś muchy - prychnął , a ja podkuliłem się .
- jesteś inny - warkł i odszedł .
Wzdychnąłem i położyłem się. Wytarzałem się w suchym piasku. Po chwili usłyszałem burczenie w brzuchu. Poszedłem na granicę. Rozejrzałem się , czy nikt tędy nie idzie i zakradłem się do pobliskiego bajora. Spojrzałem w wodę i najpierw sie napiłem. Później zacząłem próbować łowić ryby.
Tartii ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz